Diabeł tkwi w szczegółach

Dwie wersje Jeep-a Grand Cherokee – mając do dyspozycji europejską, a dokładnie austriacką wersję tego modelu oraz tę typowo amerykańską – na którą warto się zdecydować, którą wybrać i dlaczego? Mogłoby się wydawać, że obie propozycje są do siebie niezwykle podobne, ale po dokładnym zbadaniu różnic oraz podobieństw, wszystko wydaje się dużo mniej proste i oczywiste. Pomimo faktu, iż te bliźniacze auta posiadają tę samą wersje silnika i w każdym przypadku niemal kompletne wyposażenie, to jednak cechy różnicujące da się wychwycić już z dosyć dużej odległości.

Otóż, choćby kwestia chromowanych obręczy, który wśród Europejczyków nie są jeszcze tak powszechne jak w USA oraz tylne lampy, które w wersji europejskiej posiadają więcej, charakterystycznych białych pól. Różne są także same opony, podobnie jak tylne tablice rejestracyjne oraz hak.

Warto zauważyć, że tak zwana kulka występująca w owych hakach na wyraźnie inną średnicę o w autach amerykańskich, niż ta, którą odnotowuje się dla pojazdów rodem a Europy.